Jak dochować noworocznych postanowień?

Początek roku skłania do obmyślania celów na najbliższe dwanaście miesięcy. Co możemy zrobić, aby udało nam się zrealizować te postanowienia?

Brian Tracy, autor wielu publikacji z dziedziny psychologii sukcesu i rozwoju osobistego pisze:

„Samo sporządzenie listy dziesięciu spraw, które chciałbyś załatwić w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy, wywoła u ciebie podniecenie. Podskoczy ciśnienie krwi i puls. Staniesz się bardziej czujny i świadomy. Będziesz szczęśliwszy. Twój umysł jest tak skonstruowany, że dobrze czujesz się tylko wtedy, gdy dążysz do osiągnięcia czegoś, co jest dla Ciebie ważne”[1].

No to jak, masz tę listę? Zapisz ją kalendarzu lub notesie, albo choćby na kartce, którą włożysz do szuflady lub do portfela.

Ale, ale – jak zapisać swoje postanowienia, aby była większa szansa na ich realizację? Robert Cialdini oraz Steve Martin i Noah Goldstein proponują zamiast szczegółowego celu wyrażonego za pomocą konkretnej liczby wyznaczać sobie cele przedziałowe o takiej samej średniej wartości. A więc zamiast pisać: „będę chudnąć 2 kilo tygodniowo” zapisać: „będę chudnąć 1-3 kilo tygodniowo”. W doświadczeniu badaczy Scotta i Nowlisa okazało się, że ludzie wyznaczający sobie cele przedziałowe chudli nieco więcej od tych, którzy brali na cel konkretny spadek wagi. Dodatkowo badacze wykazali, że cel przedziałowy miał ogromny wpływ na uczestników do ponownego zaangażowania się i rozpoczęcia kolejnego programu odchudzania[2].

Jeśli więc chcemy schudnąć 15 kg, wyznaczmy sobie cel: „schudnę 10-20 kg w tym roku”.

A co z pozostałymi celami? Przede wszystkim określ jasno, co chcesz osiągnąć w tym roku – w każdej dziedzinie Twojego życia. Zapisz swoje cele w jednoznacznej formie. Jak podkreśla Brian Tracy, cel, który nie został zapisany, jest tylko mrzonką, fantazją i nie ma w sobie za grosz energii. Warto też wyznaczyć ostateczny termin na osiągnięcie poszczególnych celów (nie musisz przecież odchudzać się bite 12 miesięcy, może wystarczy, jeśli postawisz sobie za cel osiągnięcie upragnionej wagi do wakacji). Według Briana Tracy nasza podświadomość uwielbia cele o ścisłym harmonogramie. Co dalej? Przygotuj listę wszystkich działań, które trzeba będzie podjąć dla urzeczywistnienia postanowień. To nie wszystko – nadaj teraz swojej liście formę planu, a więc zdecyduj, od czego musisz zacząć, co lepiej zrobić później. Masz już swoje cele? Nie czekaj więc na nic, tylko przystąp do realizacji swojego planu – zacznij robiąc cokolwiek. Po prostu działaj! I podejmij zobowiązanie, że codziennie zrobisz coś, co przybliży Cię do osiągnięcia Twojego zasadniczego celu[3].

Nie wyznaczaj sobie nierealnych celów. Przemyśl każdy z nich. Zastanów się nad przeszkodami w ich realizacji. Pomyśl też, co może Ci pomóc w dążeniu do dotrzymania wszystkich postanowień.

Możesz wyobrazić sobie każdy z tych celów: zobacz to, co zobaczysz, usłysz to, co usłyszysz, i poczuj, jak dobrze się poczujesz, osiągając każdy etap. Do tego stwórz wyraźny, duży i jasny obraz każdego celu, jakbyś go właśnie osiągał[4].

Osiągnięcie celów to super uczucie. Pozwólmy sobie na nie teraz i na koniec roku. No bo kto, jak nie my?

Karolina Osińska-Marcińczyk

Przypisy:
[1] Brian Tracy, Maksimum osiągnięć, Muza SA, Warszawa 2009, s. 236.
[2] Robert B. Cialdini, Steve J. Martin, Noah J. Goldstein, Mała wielka zmiana. Jak skuteczniej wywierać wpływ, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Sp. z o.o., s. 107-108.
[3] Brian Tracy, Droga do sukcesu, Muza SA, Warszawa 2008, s. 64-65.
[4] Warszawa 2006, s. 111.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *