Jak zrobić kartki wielkanocne z odciskami rączek dziecka?

Wysyłacie kartki na święta? Ja staram się o tym zawsze pamiętać, choć ostatnio mi to nie wyszło. A jak już wysyłam, to często kartki robię sama. Od kiedy mam dzieci – mam w nich małych pomocników.

 

Mam nadzieję, że sprawiam przyjemność rodzinie i przyjaciołom, czyli odbiorcom moich kartek, gdy w skrzynce znajdują oni nie seryjne kurczaki, a ręcznie robione zające. I to przez te najmniejsze rączki!

 

Odciskanie dłoni dzieci to najlepszy na razie – póki same nie namalują pięknych kart – pomysł na udekorowanie świątecznych przesyłek. W grudniu robiłam z dłoni twarz Mikołaja, teraz wiosną – uczyniłam z rączek dzieci zajączki. Wyszło… nieco nieporadnie, ale przecież tak jest z małymi dziećmi.

Robotę rozpoczęłam od pozginania kolorowych kart – ja wykorzystałam kolorowe karty z bloku rysunkowego o formacie A4, które złożyłam do mniej więcej formatu DL (czyli na trzy części), ponieważ dysponuję akurat ładnymi kolorowymi kopertami w formacie DL.

Teraz zaczęła się zabawa… Przewidując trudności z najmniejszymi rączkami, zaczęłam od rocznego synka. Pomalowałam mu farbką akrylową dłoń, starając się omijać kciuk – on akurat nie jest częścią składową zajączka. I odbiłam dłoń na każdej z kartek – u góry strony tytułowej.

Rączki malowałam za pomocą takiej oto gąbki na patyczku, ale można to zrobić też pędzelkiem.

Większe rączki – trzyletniej córki – już lepiej współpracowały. Znów malowałam środek dłoni i cztery paluszki i odbijałam – tym razem u dołu strony tytułowej.

Teraz czas na twórczość własną – różową farbką namalowałam wnętrza uszek i noski moich zajączków…

…a czarną: oczka, buźki z ząbkami i wąsy.

Rodziny i przyjaciół sporo, więc wyszła z tego produkcja taśmowa. Ale każda kartka jest wyjątkowa!

Na koniec podpisałam górny odcisk: „Zajączek Piotruś”, a dolny: „Zajączek Emilka”. Teraz już tylko trzeba poczekać na wyschnięcie farby i można pisać życzenia 🙂

I słać w świat!

Tekst i foto: KOM

PS. A Ty robisz kartki? Wysyłasz?

Zaciekawiło Cię to? Proszę podaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *