Mamkowo na trasie Ekspresu Rodzinnego [dużo zdjęć!]

Zadania rozsiane po całym mieście, licząca ponad pięć kilometrów trasa, a na mecie piknik rodzinny na trawce z owocami i warzywami. Mamkowo wczoraj stawiło się całą familią na trasie Świdnickiego Ekspresu Rodzinnego.

 

Podzieliliśmy się następująco: głowa rodziny z matką chrzestną moich dzieci i z moimi dziećmi wystartowali jako drużyna. Ja tymczasem robiłam zdjęcia jako patron medialny imprezy i troszkę pomogłam dziewczynom ze stowarzyszenia Mamy co kochamy na mecie.

 

Wszystko zaczęło się w holu miejskiej biblioteki w samym centrum Świdnicy.

 

 

Każda z trzydziestu drużyn otrzymała identyfikator, książeczkę i kopertę z pierwszym zadaniem, a każdy członek załogi – opaskę na rękę. Drużyna Mamkowo nie wyrobiła się z rana i przyjechała spóźniona, na dodatek przegapiła swój moment startu (ale to była już siła wyższa) i zamiast o godz. 11.01 – wystartowała o godz. 11.27. Ale co tam, moi najbliżsi dali radę!

 

 

 

 

 

Nie było łatwo. Na siłowni plenerowej jeden członek drużyny musiał poćwiczyć. Później na skwerku rzucić dwa razy do kosza oraz raz lotką do tarczy. W centrum Renesans czekały kolejne zadania sportowe. Było też trochę muzyki – w świdnickiej Muzazie zawodnicy musieli zagrać na instrumencie.

 

 

Dalej były zadania bardziej kulinarne w barze Paśnik, selfie, liczenie rzeźb w parku i jazda na hulajnodze na skateparku. No i wreszcie na mecie zabawa z dmuchaną zjeżdżalnią nad Zalewem Witoszówka.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst: KOM
Fot. Karolina Osińska-Marcińczyk/Ireneusz Marcińczyk

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *