Pamiętnik odchudzania 2017: Tydzień 2

Pierwszy tydzień nowego sposobu odżywiania to dokładnie trzy kilo na minusie. Super, prawda? Może nawet nieco za dużo, ale przy otyłości może się zdarzyć tak spektakularny początek odchudzania.

Pamiętajmy, że najzdrowiej tracić od pół do kilograma tygodniowo. Większe ubytki wagi mogą skutkować efektem jojo, a więc powrotem do wagi wyjściowej, a nawet jej zwiększeniem.

Moją wagę wyjściową z 1 stycznia 2017 r. nazwałam „masą krytyczną”, bo rzeczywiście patrząc na wyświetlacz wagi przeżyłam kryzys. Tak to wygląda po pierwszym tygodniu:
* masa krytyczna: -3 kg,
* obwód pasa na wysokości pępka: -2,5 cm,
* obwód bioder: -0 cm.

Jak mogę podsumować ten tydzień? Cóż, jeśli chodzi o odżywianie, to było bardzo dobrze, co widać po ubytku wagi. Jadłam 4-5 posiłków dziennie, głównie warzywa i chudy nabiał. Piłam dużo wody, w ostatnich kilku dniach ze względu na przeziębienie włączyłam też ciepłe herbaty – zieloną i czerwoną. I właśnie przez to przez to przeziębienie (a przynajmniej tak sobie to wmawiam) nie ćwiczyłam. Obiecywałam sobie Nordic Walking, a skończyło się na dłuższym spacerze 1 i 2 stycznia. W pozostałe dni siedziałam w domu, nie ćwiczyłam, nie ruszałam się, a przecież mogłam! Choćby po pół godzinki dziennie…

W tym tygodniu się poprawię. Dzięki temu mam nadzieję, że spadną mi obwody. Plan odżywiania na ten tydzień to nadal głównie warzywa i chudy nabiał z dodatkiem otrębów.

KOM

Zaciekawiło Cię to? Proszę podaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *