Wycieczki z Mamkowo.pl: Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku

Twoje dziecko kocha pociągi? W takim razie po prostu musisz odwiedzić lokomotywownię w Jaworzynie Śląskiej. Mieści się tam ciekawe muzeum, w którym nie tylko można pooglądać lokomotywy i wagony, ale i do nich wsiąść, a nawet przejechać się po bocznicy kolejowej.

 

Podczas wakacji dodatkową atrakcją jest Weekendowy Pociąg Muzealny (w tym roku kursuje od 8 lipca do 13 września). To właściwie dwa składy – poranny Czerwony Baron i popołudniowy Hilbert, które kursują pomiędzy czterema miejscowościami: Jaworzyną Śląską, Świdnicą, Krzyżową oraz Dzierżoniowem (to najstarszy fragment tzw. Podsudeckiej Magistrali Kolejowej). Skład pociągu tworzy lokomotywa parowa TKt48-18 z 1951 r. oraz trzy wagony osobowe serii Ci28 i Bi29 z lat 1928-1930. Postanowiliśmy do Jaworzyny ruszyć Hilbertem.

 

 

Takim pociągiem jeszcze nie jechałam. Zamiast foteli – drewniane ławki (zaskakująco wygodne), na ścianach stylizowane zdjęcia…

 

 

…i jeszcze te bilety! Super pamiątka! Pamiętacie takie z regularnych pociągów PKP? Ja tak, no ale ja stara jestem.

 

 

Po dojechaniu na dworzec kolejowy w Jaworzynie Śląskiej przeszliśmy kilkaset metrów do Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku. Istnieje ono tu od 2004 r., wcześniej przez kilka lat w byłej lokomotywowni funkcjonował Skansen Lokomotyw Parowych, a jeszcze wcześniej był to obiekt PKP obsługujący lokomotywy. Jaworzyna Śląska była ważnym węzłem kolejowym. Na początku XX wieku powstała tu unikatowa wachlarzowa hala parowozowni mieszcząca aż 19 stanowisk, którą dziś można zwiedzać.

 

 

Po hali turystów oprowadza przewodnik, który opowiada o stojących w niej zabytkach kolejnictwa. Zbiór Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku składa się z czterdziestu lokomotyw parowych (produkcji polskiej, niemieckiej, angielskiej oraz amerykańskiej), lokomotyw elektrycznych i spalinowych oraz przeszło pięćdziesięciu wagonów i innych kolejowych pojazdów specjalistycznych, ustawionych na torach o łącznej długości ok. 2 km.

 

 

W parowozowni powstały sale ekspozycyjne, w których można podziwiać m.in. wystawę poświęconą historii motocyklizmu na terenie Śląska (są tu m.in. przedwojenne polskie motocykle Sokół 600 i 1000), zabytkowe maszyny drukarskie oraz radioodbiorniki i kolejowe urządzenia radiotechniczne.

 

 

Jest też wystawa zabawek, niektóre eksponaty są nieco… przerażające.

 

 

Cały teren muzeum oprócz zamkniętych sal można podziwiać na własną rękę.

 

 

A w salach można zobaczyć na przykład polski komputer Odra z 1974 r. i makiety kolejowe.

 

 

Głodnyś? Zatem zapraszamy do Kolejowego Bistro, baru szybkiej obsługi zorganizowanego w stylowym, oryginalnym wagonie barowym PKP z lat 70-tych XX wieku. My uraczyliśmy się ciastami ze śliwkami i porzeczkami, ale można tu też zjeść też zupę czy inne danie obiadowe.

 

 

Atrakcją jest przejazd Trasą Parowozową. My jechaliśmy tzw. letnim wagonem (bez okien) ciągniętym przez najstarszą sprawną lokomotywę spalinową w Polsce – Deutz OMZ122R z 1940 r. Po drodze zobaczyliśmy żurawia węglowego, stację muzeum, olejarnię, piaskownię, żuraw wodny, kanał oczystkowy, elektrowyciąg, obrotnicę kolejową, halę parowozowni, zapadnie i stację park.

 

 

Na obrotnicy naprawdę się obróciliśmy – to całkiem ciekawe doświadczenie.

 

 

Po przejeździe z przewodnikiem znów mogliśmy pozwiedzać ekspozycję pod chmurką. Można tu porobić setki zdjęć. Można zajrzeć w wiele miejsc. W dwóch historycznych wagonach towarowych na przykład zorganizowano stałą wystawę przedstawiającą rolę kolei w przesiedleniach ludności po zakończeniu II wojny światowej.

 

 

A na koniec to, co się chyba dzieciom najbardziej spodoba: lokomotywa Tomek. Każdy maluch musi mieć z nią obowiązkowe zdjęcie!

 

 

Muzeum w sezonie letnim (maj-wrzesień) czynne jest codziennie w godzinach od 10.00 do 18.00, a w sezonie zimowym (październik-kwiecień) w tygodniu w godzinach 8.00-16.00, a w weekendy i święta w godzinach 10.00-16.00. Informacje o biletach – tutaj.

 

Karolina Osińska-Marcińczyk

Zaciekawiło Cię to? Proszę podaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *