Na planszy podróżowanie i inwestowanie
„Świat”, „Polska” i „Mały inwestor” – te gry od Kapitana Nauki pozwolą Ci na podróżowanie i inwestowanie przy tekturowej planszy.
Chyba najprostszą grą z wymienionych jest „Świat”. Wystarczy chodzić pionkami po planszy i odgadywanie poprawnych odpowiedzi w quizie oraz wskazywaniu na czas obrazków. Świetna, angażująca gra, z której można się wiele nauczyć. Na przykład: w którym roku miało miejsce pierwsze zimowe zdobycie Mount Everestu, co jest symbolem Australii, nad jaką rzeką leży Rzym, czy kto był słynnym katalońskim architektem.

„Polska” ma podobne zasady. Ale tu są warianty: wariant z wykorzystaniem plakatu podczas losowania kart niebieskich, wariant z wykorzystaniem plakatu podczas losowania kart czerwonych i wariant dla 2 graczy lub 2 drużyn. No właśnie, bo jeszcze jest piękny plakat… Jak napisał twórca gry, grać można do momentu gdy pierwszy zawodnik dotrze do mety (wariant dla niecierpliwych graczy), albo gdy wszyscy dotrą do mety (wariant dla cierpliwych). Czego można nauczyć się z „Polski”? M.in. po co warszawska Syrenka ma miecz i tarczę, na jaką głębokość można zjechać w kopali węgla w Katowicach, co zimuje w bunkrach w okolicach Międzyrzecza, czy jak poruszają się ruchome wydmy koło Łeby.


„Jedyna taka gra o pieniądzach” – „Mały inwestor”. Przyznam się, że gdy zobaczyłam małe banknoty, pomyślałam, że ta gra będzie kopią „Monopoly”. Nic bardziej mylnego. Gra od Kapitana Nauki uczy inwestowania. Pieniądze są, bo być muszą, ale oprócz tego jest 30 kart przedsiębiorczości, 8 kart inwestycji i 4 karty pożyczek. Mamy tu też wielką loterię, licytacje, wycieczki i pożyczki, które mają swoje reguły. Chwilę nam zajęło ogarnięcie reguł gry, ale opłaciło się.

Te gry od Kapitana Nauki mamy na Dzień Dziecka. Polecam zarówno ogranym, jak i całkowicie nieogranym graczom.

