Wyprawka do szkoły. Dlaczego nauczyciele żądają kredek czy farbek z określonej firmy?
Wyprawka zerówkowicza czy ucznia klas I-III co roku budzi kontrowersje. Rodzice otrzymują listy przedmiotów, które mają kupić, a na nich np. kredki Bambino, plastelina z Astry i klej Magic. Kto płaci nauczycielom za takie wskazywanie określonych marek?
Odpowiedź jest prosta: nikt. Dlaczego więc mamy kupować akurat te kredki i farbki, akurat tę plastelinę i ten konkretny klej? Te akurat przybory szkolne są dość drogie w porównaniu z oferta marketów.
Nie chodzi o to, że mamy się wykosztować, a o to, by naszym dzieciom było wygodniej. Pewnie już przekonaliście się, że nie wszystkie kredki dobrze rysują, nie każda plastelina jest wystarczająco plastyczna dla małych rączek.
Artykuły plastyczne różnych marek są przez nauczycieli testowane od lat. I wiedzą oni, że często rysując najtańszymi kredkami z marketu dziecko popada we frustrację. Nie koloruje tak jak inne dzieci. Kredka jest np. za twarda.
Dlatego nie oburzajmy się na listy od pedagogów. Czasem lepiej zainwestować więcej, aby naszym pociechom dobrze było w szkole.

