Bajka Mamkowo.pl: Biedronka, która dotknęła gwiazd
Za siedmioma łąkami i siedmioma zaroślami, wśród pachnących po deszczu traw, mieszkała mała biedronka imieniem Ela. Była odważna i ciekawa świata. Wyróżniała się czymś niezwykłym – kochała się uczyć. Dzień i noc poświęcała na odkrywanie każdej maleńkiej rzeczy, która wpadła jej w oko.
Od najmłodszych lat Ela fascynowała się tajemnicami natury. Marzyła, by kiedyś wspiąć się na najwyższy liść na drzewie i dotknąć gwiazd. Wierzyła, że tylko nauka może ją do tego przybliżyć. Każdą wolną chwilę spędzała więc z książkami, a jej najbliższymi przyjaciółkami były mrówki-opowiadaczki, snujące historie o dalekich krainach i migoczących niebach.
Niestety, nie wszystkie biedronki z łąki rozumiały jej pasję. Szczególnie jedna grupka lubiła się z Eli naśmiewać.
– Czy myślisz, że naprawdę dotkniesz gwiazd?- chichotały.
Ela czasem czuła smutek, ale nigdy nie pozwalała, by cudze słowa zgasiły jej marzenie.
Pewnego wieczoru, gdy słońce chowało się za horyzontem, Ela usiadła na brzegu liścia i spojrzała w rozgwieżdżone niebo. Postanowiła, że będzie się uczyć jeszcze pilniej – obserwowała słońce, deszcz, wiatr i księżyc, zapisując wszystko w swoim maleńkim notesie z kory brzozy.
Aż pewnej nocy wydarzyło się coś niespodziewanego. Nad łąką zerwała się potężna burza. Wiatr targał liśćmi, a deszcz zalewał norki i kryjówki. Jedna z biedronek, ta sama, która najczęściej wyśmiewała Elę, została porwana przez podmuch wiatru i utknęła wysoko na chwiejącym się źdźble trawy.
– Pomocy! – wołała przerażona.
Inne biedronki wpadły w panikę, nie wiedząc, co zrobić. Wtedy Ela, zamiast się bać, przypomniała sobie swoje obserwacje. Wiedziała, jak wiatr zachowuje się między roślinami i gdzie można bezpiecznie się schronić. Szybko poprowadziła mrówki, które zbudowały most z listków, a ona sama wskazała drogę, wykorzystując światło księżyca odbijające się w kroplach rosy.
Uwięziona biedronka została uratowana.
Po burzy zapadła cisza, a na niebie pojawiły się gwiazdy jaśniejsze niż kiedykolwiek. Tej nocy coś się zmieniło – nie tylko w łące, ale i w sercach biedronek.
Od tamtej pory drwiny ucichły. Zamiast nich pojawiły się pytania.
– Jak wiedziałaś, co zrobić?
– Skąd to wszystko znasz?
Ela zaczęła uczyć inne biedronki, a one słuchały z zachwytem. Razem odkrywały świat – kroplę rosy, cień chmury, migotanie gwiazd. Nauka przestała być dziwactwem, a stała się przygodą.
Minęło lato. Pewnego dnia Ela zrozumiała, że choć nie dotknęła gwiazd skrzydełkiem, dotknęła ich umysłem i sercem. Rozświetliła nie tylko swoje życie, ale i całą łąkę.
Od tamtej pory opowiadano historię o biedronce, która dzięki wiedzy i odwadze sięgnęła nieba. A morał tej bajki był prosty i jasny: Marzenia rosną wtedy, gdy je pielęgnujemy, a wiedza ma moc ratowania innych i zmieniania świata – nawet jeśli jest się tylko małą biedronką.
***

