Sejm zakazuje patostreamingu. Co to oznacza dla naszych rodzin?

Dobra wiadomość, która z pewnością przyniesie ulgę wielu rodzicom martwiącym się o cyfrowe bezpieczeństwo swoich pociech: Polski Sejm przyjął właśnie nowe przepisy, które mają całkowicie usunąć z internetu tak zwany patostreaming. To koniec obrzydliwych transmisji na żywo, na których pokazywana jest przemoc, wulgaryzmy i poniżanie innych ludzi dla zabawy i pieniędzy.

Patostreaming to niebezpieczne zjawisko, które polega na nadawaniu relacji w sieci. Podczas nich internetowi „twórcy” piją alkohol, wyzywają się, a nawet biją przed kamerami. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że robili to dla łatwego zarobku, ponieważ oglądający ich fani wpłacali im za te zachowania realne pieniądze.

Ogromny problem

Skala tego problemu w polskich domach przez lata była zatrważająca. Badania jasno pokazały, że ogromna większość nastolatków w wieku od 13 do 15 lat doskonale wie, czym jest patostreaming, a niemal połowa z nich oglądała te szkodliwe treści regularnie. Najbardziej alarmujące było jednak to, że zaledwie niewielka część rodziców – tylko dwunastu na stu – zdawała sobie sprawę z tego, jak toksyczne materiały ich dzieci chłoną na ekranach telefonów. Oglądanie takich treści powoli niszczyło dziecięcą psychikę, uczyło agresji, zrzucało hamulce moralne i zacierało granicę między tym, co dobre, a tym, co jest głęboką patologią.

Teraz zasady gry drastycznie się zmieniają, a internetowi dręczyciele nie będą już mogli czuć się bezkarnie. Nowa ustawa wprowadza surowe kary więzienia dla każdego, kto dla pieniędzy lub własnej sławy publikuje w sieci nagrania pokazujące łamanie prawa.

Bezwzględnie do więzienia

Za kratki trafią osoby, które pokazują bicie i upokarzanie innych, nawet jeśli ofiara rzekomo wyraziła na to zgodę. Prawo będzie wyjątkowo surowe dla tych, którzy promują krzywdzenie najmłodszych – za udostępnianie materiałów pokazujących przemoc wobec dzieci będzie grozić od trzech miesięcy do nawet pięciu lat bezwzględnego więzienia. Nowe przepisy chronią również zwierzęta, surowo zakazując pokazywania jakichkolwiek aktów znęcania się nad nimi.

Co ważne dla normalnych twórców, nowe prawo zostało skonstruowane mądrze. Jeśli ktoś nagrywa film o charakterze edukacyjnym, artystycznym, naukowym lub dziennikarskim, nie musi się niczego obawiać. Przepisy uderzają wyłącznie w patologię i w tych, którzy czerpią zyski z czystej ludzkiej i zwierzęcej krzywdy.

Ponad podziałami

Niezwykle budujące jest to, że w walce o bezpieczeństwo najmłodszych polscy politycy zapomnieli o codziennych sporach. Nad projektem wspólnie pracowali posłowie z różnych stron barykady politycznej, łącząc swoje siły, by jak najszybciej stworzyć skuteczną tarczę ochronną dla dzieci. Ustawa została jednogłośnie przegłosowana w Sejmie i teraz trafi pod obrady Senatu, co oznacza, że już niedługo wejdzie w życie.

Same przepisy to nie wszystko, bo jak podkreślają eksperci, ogromna odpowiedzialność spoczywa też na znanych influencerach, którzy powinni dawać młodzieży dobry przykład.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *