Wakacje bez przedwyjazdowego zawału. Jak sprawiedliwie podzielić obowiązki przy pakowaniu?

Przed Wami wyczekany urlop, a w pokoju straszy pusta walizka (albo i cztery). Trzeba spakować ubrania dla całej rodziny, skompletować apteczkę, pamiętać o dokumentach, kosmetykach, a na dodatek ogarnąć parking przy lotnisku, rezerwacje i plan atrakcji.

Czy to wszystko musi lądować na Twojej głowie? Czy to partner przejmuje stery, a może „aktywnie pomaga”, czy też – o zgrozo – uważa, że jego jedynym zadaniem jest wsiąść do samolotu i cieszyć się życiem?

Niektóre z nas wypracowały już idealne systemy, w których każdy dokładnie wie, za co odpowiada.

– U nas mąż pakuje się sam i dba o swoje leki i inne akcesoria. Ja pakowałam siebie i dziecko. Mąż ogarnął parking na lotnisku, wyczyścił samochód i zatankował. A ja zadbałam o prowiant na drogę dla nas i bobasa. Każdy coś zrobił, a wycieczkę wybraliśmy wspólnie w biurze. Także to nie jest tak, że 90 procent było na mojej głowie – mówi Joanna Korbela.

Podobnie u jest w innych domach.

– Każdy pakuje się sam, wspólne elementy podróży mamy podzielone na to, co kto lubi robić: mąż podróż i hotele, ja: to co robimy na miejscu. Gdyby były dzieci, podział byłby na tej samej zasadzie – opowiada Paulina Zawada.

Są rodziny, gdzie podział ról jest z góry dokładnie ustalony.

– Rezerwacje ustalamy wspólnie, ale robię ja. Pakuję dzień przed wyjazdem siebie i dziecko, partner pakuje się sam. Auto szykuje i tankuje on – wylicza Agata.

Partnerskie podejście do tematu jest bardzo ważne. Sytuacje, w których kobieta jest jednoosobowym biurem podróży i tragarzem w jednym, praktycznie nie zdarzają się.

Tipy na przygotowanie podróży z głową

Metoda „Nie wziąłeś – Twój problem”. Najlepszą szkołą przetrwania jest pełna odpowiedzialność za własny bagaż. Jeśli partner lub starsze dzieci czegoś zapomną, po prostu muszą sobie radzić bez tego na miejscu. Regularne podróże to doskonały czas, aby każdy nauczył się dbać o swoje potrzeby.

Grupowe przepytywanie z listy. Świetnym patentem, którym się dzielicie, jest posiadanie jednej, stałej listy kontrolnej. Pod koniec pakowania organizuje się „grupowe przesłuchanie” całej rodziny, dzięki czemu w ostatniej chwili przypominają się kąpielówki czy piżamy.

Podział na logistykę i technikę. W wielu domach naturalnie sprawdza się podział kompetencji. Kobiety często przejmują rezerwacje, bo logistyka jest im bliższa, z kolei mężczyźni odpowiadają za przygotowanie auta, ładowarki, kable, mapy offline oraz dokumenty i ubezpieczenia (w tym karty EKUZ). Na głowie panów ląduje też zabezpieczenie domu na czas nieobecności: od instalacji, przez serwery, aż po monitoring i kamery. Osobnym i często największym wyzwaniem logistycznym bywa zorganizowanie opieki dla domowych zwierzaków.

Gdy jedna osoba zajmuje się domem… Niektóre mamy wskazują, że jeśli nie pracują zawodowo, to spakowanie siebie, dwójki dzieci oraz psa jest dla nich naturalną częścią codziennych obowiązków. Nawet wtedy jednak pracujący partner pakuje się sam, a dodatkowo odpowiada za plan wycieczki i sprawne zapakowanie całego dobytku do samochodu.

Rozłożenie wszystkiego w czasie – choć wiele osób zostawia pakowanie na ostatnią chwilę, to warto rozważyć przygotowanie się do urlopu z dużym wyprzedzeniem.

– Przez poprzedzające wyjazd dwa tygodnie gromadzę sukcesywnie w jednym kącie wszystkie potrzebne rzeczy i robię notatki, co jeszcze trzeba zabrać – zdradza Marta Kostanowicz.

Syndrom „wczasów w Chorwacji”, czyli pułapka pokoleniowa

Bardzo ważna jest higiena odpoczynku, która nieco zawodzi w przypadku dojrzalszych pań. Podczas gdy młodsze pokolenia walczą o partnerski podział obowiązków, w grupie wiekowej 50+ wciąż silny jest syndrom „męczeństwa wakacyjnego”. Mowa tu o słynnych wyjazdach autem, na które kobiety potrafią przygotowywać jedzenie w słoikach na zapas, pakować własną pościel, a na miejscu spędzać urlop na gotowaniu, sprzątaniu i robieniu prania. Efekt? Na plażę wychodzą tylko „na chwilę”, bo wzywają je kolejne domowe obowiązki przeniesione do domku letniskowego czy namiotu.

A przecież każdy zasługuje na prawdziwe wakacje – Ty również. Dojrzały partner nie pozwoli na to, abyś na urlop jechała wycieńczona przygotowaniami. Pakowanie i organizacja wyjazdu to wspólna sprawa, więc przed kolejną podróżą usiądźcie przy kawie i jasno podzielcie strefy wpływów. Urlop ma być przyjemnością dla wszystkich, już od momentu zamknięcia klapy bagażnika! Warto więc wziąć na luz.

– Akurat podróżujemy tylko w dwie osoby. Każdy ogarnia swoją walizkę i zazwyczaj jest to na ostatnią chwilę. Jedynie dokumenty leżą na wierzchu, żeby nie zapomnieć. Jak czegoś zapomnimy to trudno – mówi Alicja Nowakowska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *