Letnie wyprzedaże kuszą? UOKiK ostrzega przed pułapką
Kolorowe sukienki dla dzieci, modne dodatki do domu, wymarzone sandały na wakacje – letnie wyprzedaże ruszyły pełną parą, a sklepy wprost prześcigają się w kuszeniu nas „wyjątkowymi okazjami”. Witryny i reklamy w internecie czarują: „Kup teraz, zapłać za 30 dni”, „Przymierz w domu, zapłać później”. Brzmi jak układ idealny dla każdego, kto chce mądrze zarządzać swoim budżetem, prawda?
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wydał właśnie specjalny poradnik, w którym ostrzega: wyprzedażowe szaleństwo w połączeniu z nowoczesnymi metodami płatności może łatwo zawrócić w głowie i wpędzić nas w poważne kłopoty finansowe. Warto poznać sztuczki sprzedawców, by nie dać się złapać w ich sieci!
Odroczona płatność (często oznaczana w sklepach jako BNPL – Buy Now, Pay Later) jest dziś promowana jako synonim wygody, szybkości i natychmiastowego spełniania marzeń. Pozwala zamówić ubrania czy zabawki bez natychmiastowego uszczuplania konta.
UOKiK przypomina jednak o twardej rzeczywistości: odroczona płatność to w rzeczywistości kredyt. Został on jedynie zapakowany w piękne, nowoczesne hasła marketingowe.
Kiedy regularnie kupujemy w ten sposób, bardzo łatwo możemy stracić kontrolę nad realnymi wydatkami – łatwiej wydaje się pieniądze, których fizycznie nie trzeba teraz oddać. Możemy też wpaść w pętlę zadłużenia – chwila nieuwagi, przeoczenie terminu spłaty i darmowa usługa może zamienić się w wysoko oprocentowane zobowiązanie.
Wyprzedaże i promocje trwają krótko, ale długi zostają z nami na znacznie dłużej. Jeśli widzisz świetną okazję, na którą w tym momencie Cię nie stać, zastosuj złotą zasadę: odrocz zakup, a nie płatność! Zastanów się przez 24 godziny, czy ta rzecz naprawdę jest Ci niezbędna.
Sprzedawcy doskonale wiedzą, jak działają nasze emocje (zwłaszcza gdy działamy pod wpływem impulsu lub zmęczenia). UOKiK w swoim poradniku punktuje najpopularniejsze reguły psychologiczne, którymi żonglują sklepy. To m.in. reguła niedostępności („Ostatnie sztuki!”, „Promocja ważna tylko przez 15 minut!”, „Został tylko jeden przedmiot w tej cenie!”), dzięki której okazje zakupowe wydają nam się o wiele cenniejsze i bardziej atrakcyjne. To psychologiczna pułapka, która zmusza nas do szybkiego zakupu bez głębszego zastanowienia. Podobnie reguła wzajemności – dostajesz w sklepie darmową próbkę kosmetyku, e-book z poradami lub ładny gadżet do zamówienia? Podświadomie czujesz wtedy potrzebę „odwdzięczenia się” sprzedawcy, co najczęściej kończy się… włożeniem do koszyka kolejnych, nieplanowanych produktów. Sprytnym trikiem jest również powoływanie się na autorytety i ekspertów – reklamy uwielbiają hasła typu: „Rekomendowane przez instytuty”, „Polecane przez znane mamy/lekarzy/znawców”. Często bezrefleksyjnie ufamy tym rekomendacjom, zapominając, że za większością z nich stoi po prostu opłacona kampania reklamowa.
UOKiK poleca: zanim klikniesz „Kup teraz z odroczoną płatnością”, spójrz na swój domowy budżet i odpowiedz sobie szczerze na pytanie, czy ten zakup nie zepsuje Twojego spokoju za miesiąc, gdy przyjdzie dzień zapłaty.

