Pierwszy tydzień życia niemowlaka: Świat w szpitalu i pierwsze dni w domu

Stało się! Na świat przyszedł nowy, maleńki, człowiek! Pierwsze dni po narodzinach zapadają na długo w pamięci matek. W końcu teraz ich życie diametralnie się zmieniło.

 

Najwięcej dzieci przychodzi na świat w szpitalach. A nawet jeśli do porodu doszło w domu czy np. po drodze na porodówkę, to dzieciątko trafia do szpitalnych murów. Tu jest badane, mierzone. I jeśli trzeba – udzielana jest mu medyczna pomoc.

 

Pierwsze godziny życia dziecka wypełniają nowe doświadczenia: malec po raz pierwszy oddycha i krzyczy, po raz pierwszy samodzielnie je. Po raz pierwszy leży na brzuchu mamy. Jest po raz pierwszy badany – lekarze sprawdzają kolor skóry, napięcie mięśniowe, tętno i rytm oddechu. Następnie – jeśli wszystko jest w porządku – noworodek trafia w ręce mamy. W ciągu pierwszych dni życia jest pod stałym nadzorem pielęgniarskim, przynajmniej raz dziennie jest badany przez lekarza[1].

Noworodki są takie niepozorne, tymczasem…

 

Całkiem zależny od opiekunów noworodek jest najmądrzejszym człowiekiem na świecie. Jego możliwości są praktycznie nieograniczone. Glenn Doman twierdzi wręcz, że nowo narodzone dziecko ma większą potencjalną inteligencję, niż Leonardo da Vinci kiedykolwiek wykorzystał! Ze względu na budowę swego mózgu, jak również dzięki temu, że jest on tak bardzo niedojrzały, małe dziecko jest niejako „maszynka do uczenia się”. Gdy tylko, w wieku kilku dni, zaaklimatyzuje się w nowym świecie, każdy jego ruch, każda jego aktywność nastawione są na to, by się rozwijać, by zwiększać potencjał intelektualny – piszą Natalia i Krzysztof Minge[2].

 

A przecież wydaje nam się, że noworodki tylko śpią, jedzą, sikają, kupkają i czasami zapłaczą… No, nie do końca. Mrugając oczkami i marszcząc czółko niemowlę reaguje na przykład na światło czy hałas[3]. Czy noworodek może się uśmiechać? Ja twierdzę, że tak. Pierwszy uśmiech córki widziałam już na porodówce. A popatrzcie tu na nią, gdy miała niecałe trzy doby:

 

 

Zaraz po urodzeniu mały człowiek w większym stopniu przypomina każdego innego ssaka niż kiedykolwiek później. Nie kieruje się wyuczonymi reakcjami i nie analizuje otoczenia. Opiera się na wrodzonych instynktach[4]. U noworodka występują również odruchy, niektóre z nich zanikną do szóstego miesiąca życia. Malec automatycznie odwraca główkę i otwiera usta, gdy ktoś dotknie jego policzka – jest to odruch szukania. Istnieje też odruch chwytania – gdy palec innej osoby przesuwa się w poprzek dłoni noworodka, powoduje zamknięcie i mocne zaciśnięcie na nim dłoni, tak że można go podciągnąć[5].

 

Dziecko po urodzeniu jest niesamowicie silne! Choć ludzki noworodek nie musi się trzymać matczynego futra, a mimo to może utrzymać ciężar własnego ciała. Kilka tygodni po narodzinach już tego nie potrafi… Pamiętajmy też, że nowonarodzone dziecko jest w stanie samodzielnie doczołgać się do matczynej piersi[6]. Moje dzieci zadziwiały mnie dźwigając się w szpitalu. Pamiętam, jak Piotruś praktycznie stanął na czworakach i ruszył przed siebie! Był wówczas umieszczony w inkubatorze pod niebieską lampą z powodu żółtaczki i to jego „czworakowanie” wyglądało naprawdę niesamowicie. Żółtaczkę noworodkową wymagającą fototerapii ma wiele dzieci w kilka dni po urodzeniu – poczytaj o tym w artykule: Żółtaczka noworodków – Mamo nie panikuj!

 

Zanim noworodek zostanie wypisany ze szpitala, jest badany. W szpitalu też otrzymuje pierwsze szczepienie.

 

Zmysły noworodka są mocno rozwinięte i adaptują się do wzajemnej interakcji z innymi ludźmi. Słuch noworodka szybko przystosowuje się do ludzkiego głosu[7]. Zresztą zdrowy noworodek słyszy relatywnie dobrze – różnicuje tony niskie i wysokie, a nawet posiada umiejętność określania kierunku, z którego dochodzą dźwięki. W pierwszych dniach życia dziecko preferuje głos matki, czyli ten, który słyszało od szóstego miesiąca ciąży, i potrafi go odróżnić od głosów innych ludzi. Warto pamiętać, że cisza wcale na noworodki dobrze nie wpływa, jest dla nich nienaturalna. Przecież dziecko w łonie matki słyszy rytmiczne uderzenia jej serca oraz inne dźwięki wydawane przez jej organizm. Dlatego maluchy uspokajają się, słysząc rytmiczne dźwięki przypominające to, do czego są przyzwyczajone i dobrze na nie działa tykanie zegara, metronomu oraz „biały szum”[8]. Maleńkie dziecko szybko też uczy się rozpoznawać zapach matki, szczególnie gdy jest karmione piersią[9]. Z kolei wzrok w chwili urodzenia dziecka jest bardzo niedoskonały, maluch widzi mniej więcej ostro z odległości 30 cm. W pierwszych dniach życia ma kłopoty z wyróżnianiem kolorów, nie jest w stanie dostrzec głębi. Jednak już w kilka godzin po urodzeniu dziecko jest w stanie rozpoznać twarz mamy[10]. Jego uwagę przyciągają przede wszystkim ruch, rzeczy trójwymiarowe, silne kontrasty i linie krzywe, zaś trudniej mu zauważyć obiekty nieruchome, płaskie i te o słabych kontrastach oraz linie proste[11].

 

 

Przyjazd ze szpitala do domu to święto dla całej rodziny. Matki często są zagubione, bo pozostają bez pomocy pielęgniarek i położnych. Ważna jest więc pomoc innych członków rodziny, szczególnie istotna jest rola ojca.

 

Dziecko po przyjeździe do domu zaczyna poznawać, co to dzień, a co to noc (w końcu w domu nie zakłócają jego snu wiecznie lekko świecące szpitalne światła). Czasem zdarza się, że noworodek „pomiesza sobie” pory dnia i nocy, ale pilnując rutyny dnia można to naprostować.

 

Pierwsze dni w domu to czas budowania więzi malca z pozostałymi członkami rodziny, wreszcie bowiem nie tylko mama się nim zajmuje. I choć to na niej spoczywa ciężar opieki nad dzieckiem, to dobrze, jeśli np. kąpanie przejmie tatuś.

 

Tekst i foto: KOM

Przypisy:

[1] Zdrowie niemowląt. Opieka. Profilaktyka. Leczenie, Wydawnictwo Olejsiuk, Ożarów Mazowiecki 2009, s. 10-11.

[2] Natalia Monge, Krzysztof Minge, Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?, Wydawnictwo Edgard, Warszawa 2011, s. 10.

[3] Annette Nolden, Witaj na świecie. Pierwszy rok życia dziecka, Świat Książki, s. 17.

[4] Natalia Monge, Krzysztof Minge, Jak kreatywnie…, op. cit., s. 26.

[5] Peter Abrahams, Ciąża. Wszystko, co trzeba wiedzieć od poczęcia do porodu, Świat Książki, Warszawa 2008, s. 164.

[6] Natalia Monge, Krzysztof Minge, Jak kreatywnie…, op. cit., s. 36.

[7] Peter Abrahams, Ciąża…, op. cit., s. 164.

[8] Natalia Monge, Krzysztof Minge, Jak kreatywnie…, op. cit., s. 21.

[9] Peter Abrahams, Ciąża…, op. cit., s. 164.

[10] Natalia Monge, Krzysztof Minge, Jak kreatywnie…, op. cit., s. 17.

[11] Ken Adams, Jak wydobyć geniusza ze swojego dziecka, Wydawnictwo Publicat, Poznań 2007, s. 22.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

3 myśli na temat “Pierwszy tydzień życia niemowlaka: Świat w szpitalu i pierwsze dni w domu

  • 24 maja 2017 o 09:32
    Permalink

    Oj pamiętam te pierwsze dni. Niezapomniane!
    A filmik – boski! Moja niunia zaczęla się uśmiechać, jak miała 3 miesiące

    Odpowiedz
  • 28 marca 2019 o 00:35
    Permalink

    Ale masz piekną torebkę :):):) (a charakter po mamusi też masz?? jeśli tak to zaraz organizuję jakąś miskę albo coś ..:D)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *