Blogmas 2017 – 2, czyli słów kilka o Mikołaju, który chodzi cały grudzień

Święty przynosi prezenty. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie już dziś spotkał babcię na mieście i babcia przyniosła paczki dla wszystkich… Jak wyjaśnić dziecku, czemu ten Mikołaj tak łazi przez cały grudzień? Skąd się biorą prezenty pod choinką?

 

Wczoraj pojechaliśmy do Wrocławia na inaugurację jarmarku z wizytą Mikołaja na scenie i z zapaleniem choinki. Jak to się skończyło – kto czytał wczorajszy Blogmas, ten wie…

 

Jednak to nie na scenie moja córa wypatrzyła początkowo Mikołaja. Idziemy sobie jak gdyby nic przez Rynek, a tu przy jednym ze stolików stoi facet z białą brodą (prawdziwą!), z wielkim brzuchem (najprawdziwszym!), ubrany na czerwono i zajada… Córka twierdzi, że jadł grillowaną kiełbaskę. Emilka zauważyła go i nie pozwoliła mi iść dalej. „Mikołaj!” – mówi. Stanęłam, patrzę, no tak, najprawdziwszy Mikołaj. Se je.

 

I szkoda, że go nie sfotografowałam. I szkoda, że nie kazałam córce przy nim pozować (pan uśmiechał się do nas i myślę, że dałby strzelić sobie fotkę z dzieckiem). No szkoda, bo jakbym to zrobiła, to nie pchalibyśmy się później w tłum i do domu wróciłabym z portfelem…

 

No więc Emilka Mikołaja widziała przy posiłku. Później widziała go na scenie (do momentu występu broda stanowczo mu urosła no i ubrał się w czerwony kubrak, a nie jak wcześniej, po cywilnemu…).

 

A dziś wpadła babcia i mówi, że spotkała Mikołaja… Wiem, że szóstego wpadnie ciotka i też po drodze jakiegoś Mikołaja spotka. Prezenty od rodziców magicznie pojawią się pod poduszkami moich dzieci. Do przedszkola przyjdzie Mikołaj. Później jeszcze wpadnie do Akademii Nauki, gdzie Emilka chodzi na zajęcia. No i w sobotę, 16 grudnia, moje dziecko będzie tropić Mikołaja i w końcu go spotka… Więcej o tej imprezie pod hasłem Świdnicki Ekspres Mikołajowy – tutaj.

 

I w końcu będzie wigilia, choinka, a pod nią stos podarków. Ściemniać dalej, że to znów Mikołaj? W Stanach na przykład dzieci znajdują paczki pod choinką w pierwszy dzień świąt z samego rana. Wiadomo – Mikołaj w nocy przyniósł. U nas jednak podarki powinny pojawić się mniej więcej z pierwszą gwiazdką w przeddzień Bożego Narodzenia. I postanowiłam, że to będą upominki od nas, znaczy od rodziców, dziadków, cioć, wujków. Nie będę wymyślała Gwiazdora, Gwiazdeczki, Dziadka Mroza, nie będę ściemniała, że to Dzieciątko przyniosło.

 

A wszystko co przed wigilią – niech będzie od tego zamotanego świętego, co tak cały grudzień lata po świecie i podejrzanie często przelatuje nad naszym domem. Widocznie tak trasa mu wypada.

 

A Ty co mówisz dzieciom?

 

Karolina O-M

 

Zobacz także:

I jeszcze – gdybyś potrzebował podpowiedzi, co przygotować na 6 grudnia:

 

 

2 myśli na temat “Blogmas 2017 – 2, czyli słów kilka o Mikołaju, który chodzi cały grudzień

  • 2 grudnia 2017 o 21:55
    Permalink

    Mówię mojemu 5-latkowi, że Mikołaj jest jeden główny ima wielu pomocników. Takie jego dzieci i są to elfy oraz inni „mniejsi rangą” mikołajowie. Ten główny przychodzi tam gdzie czekał na niego list, a także przynosi pod choinkę (rozdziela sobie prezenty ba te dwa razy – jeszcze sprawdza tę grzeczność). Ten Mikołaj co był u dziadków to też ten prawdziwy, po prostu przypomniał sobie o moim synu u nich i podrzucił prezenty do przekazania i szybko poleciał do innych dzieci.
    Tych Mikołajów co spotykamy, to właśnie Ci pomocnicy 😉

    Odpowiedz
  • Pingback:Blogmas 2018 – 2, czyli o handlowej niedzieli – Mamkowo.pl – blogo-serwis dla rodziców

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *