„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 9

Tu zacznij czytać: „Między biurkiem a sercem” – Prolog

===

Kaśka wróciła do siebie. Już w taksówce zaczęła rozmyślać. Czuła narastającą frustrację, ponieważ jej życie zawodowe i osobiste zaczynały się coraz bardziej komplikować. Zauważyła, że Tomasz angażował się w skomplikowane i niejasne relacje z innymi kobietami, w tym z praktykantką Justyną i byłą żoną Moniką. Mimo jego zapewnień o uczuciach wobec niej, Katarzyna czuła się niepewna, co do jego intencji i szczerości.

Wciąż bolała ją zdrada Łukasza. Pozostawiła w niej głębokie ślady. Kaśka bała się ponownego zranienia, co potęgowało jej frustrację i niepewność w związku z szefem (a właściwe w czymś, co można było nazwać związkiem, zanim on nie zaczął spotykać się z praktykantką). Dodatkowo, nagłe pojawienie się Łukasza z wyznaniem miłości jeszcze bardziej skomplikowało jej emocje.

Miała wrażenie, że sytuacja wymyka się jej spod kontroli. Oczekiwała stabilności w życiu zawodowym i uczuciowym, ale chaos wokół niej – od problemów w pracy po niejasności w relacjach z Tomkiem – sprawiał, że czuła się przytłoczona. A przecież miała tendencję do trzymania emocji w sobie. To jednak powodowało ich kumulację. Brak możliwości otwartej rozmowy i szczerego wyrażenia swoich uczuć wobec Tomasza sprawił, że frustracja narastała, wpływając na jej samopoczucie.

Te czynniki razem tworzyły mieszankę niepewności, rozczarowania i obaw, które Katarzyna musiała przepracować, by odnaleźć równowagę i zdecydować, jak pokierować swoim życiem uczuciowym.

Z tego wszystkiego zaczęła boleć ja głowa. Zaparzyła sobie herbatę i usiadła w fotelu. Tomek, z jego urokiem i słodkimi obietnicami, nie mógł dłużej pozostawać bez odpowiedzi na jej wątpliwości. Po powrocie do pracy, po konfrontacji z Łukaszem, zdeterminowała się, by zakończyć emocjonalny chaos, który ogarnął jej życie. Postanowiła porozmawiać z Tomaszem, jasno wyrażając swoje oczekiwania i żądania.

*

Gdy zapukała do drzwi gabinetu szefa, Tomasz siedział pochylony nad jakimś raportem. Uniósł głowę i uśmiechnął się, ale jego pewność siebie nieco osłabła, widząc poważny wyraz twarzy Katarzyny.

– Możemy porozmawiać? – zapytała spokojnie, zamykając drzwi za sobą.

– Oczywiście. Siadaj – powiedział, wskazując na krzesło. Kaśka jednak stała, co wprowadziło wyczuwalne napięcie.

– Musimy wyjaśnić pewne sprawy – zaczęła, patrząc mu prosto w oczy. – Słyszałam o twojej relacji z Justyną. I o Monice, która wciąż się pojawia. Muszę wiedzieć, na czym stoję.

Tomasz westchnął i odchylił się na krześle, splatając ręce na piersi.

– Kasiu, to wszystko… to skomplikowane – powiedział, z trudem dobierając słowa. – Z Justyną… to był błąd. Nigdy nie chciałem, by to miało wpływ na nas. Jeśli z tego powodu czujesz, że nie mogę być wobec ciebie szczery…

– Chodzi o coś więcej niż szczerość – przerwała. – Chodzi o szacunek. O decyzję, czy chcesz być ze mną, czy dalej prowadzić te swoje skomplikowane gry.

Tomek wstał, podchodząc do niej powoli. W jego spojrzeniu była mieszanka skruchy i determinacji.

– Chcę być z tobą – powiedział. – Justyna nic dla mnie nie znaczy. To było coś bez znaczenia. Zerwę z nią, jeśli tylko dasz mi szansę to naprawić. A Monika… – zawahał się na chwilę. – Monika była częścią mojego życia, ale to już zamknięty rozdział. Wciąż mamy sprawy do załatwienia, ale nic więcej.

Kaśka skrzyżowała ręce na piersi, próbując ocenić, czy mówi prawdę. Jego słowa brzmiały dobrze, zbyt dobrze.

– Jak mam ci zaufać? – zapytała cicho.

Tomasz zrobił krok bliżej, ale zatrzymał się, jakby bał się, że każde złe posunięcie może wszystko zniszczyć.

– Daj mi czas, bym mógł to udowodnić. Zerwę z Justyną. Pokażę ci, że Monika nie ma już nade mną żadnej władzy. Chcę, byś to ty była częścią mojego życia, Kasiu. Ale potrzebuję, żebyś mi uwierzyła, choć odrobinę. I dała trochę czasu.

Katarzyna czuła, jak jej serce wali w piersi. Chciała mu uwierzyć, chciała dać mu szansę… ale coś w środku wciąż ją powstrzymywało.

– Masz czas, Tomaszu – powiedziała w końcu. – Ale to ostatnia szansa. Jedna pomyłka i mnie tracisz.

Nie czekając na jego odpowiedź, odwróciła się i wyszła, zostawiając go samego. Miała nadzieję, że podjęła właściwą decyzję, ale w jej sercu wciąż pozostawały wątpliwości, które mogły zmienić wszystko.

*

Kaśka przez cztery dni starała się unikać Tomasza, skupiając się na pracy i minimalizując kontakty z nim. Jednak wieczorna rozmowa z Darkiem stała się dla niej momentem przełomowym. Gdy recepcjonista, choć niechcący, zdradził, że szef po raz kolejny wyszedł z praktykantką, coś w Katarzynie pękło. Zaczęła jasno widzieć, że Tomasz nie jest w stanie zaoferować jej tego, czego tak bardzo pragnęła – stabilności i uczciwego partnerstwa.

Darek wydawał się zakłopotany tym, że wspomniał o Tomaszu i Justynie. Kaśka chciała o tym napomknąć, ale zadzwonił jej telefon. Łukasz. Gdy odebrała, była zaskoczona, że znów znalazł pretekst do kontaktu. Twierdził, że potrzebuje kilku zdjęć z ich wspólnych albumów i zapytał, czy mogliby się spotkać, by je odzyskał. Katarzyna początkowo wahała się, ale w końcu zgodziła. Może potrzebowała zamknąć tę historię raz na zawsze, a może w głębi duszy była ciekawa, co jeszcze Łukasz ma do powiedzenia.

*

Łukasz czekał na nią w małej kawiarni w centrum miasta, siedząc przy jednym z bardziej kameralnych stolików. Gdy Katarzyna weszła, spojrzał na nią z mieszaniną tęsknoty i nadziei, co tylko spotęgowało jej wewnętrzny konflikt.

– Cieszę się, że przyszłaś – powiedział, wstając, by ją powitać. – Długo o tym myślałem… i wiem, że musimy porozmawiać.

Kaśka usiadła, krzyżując ręce na piersi. – Słucham. O co chodzi?

Łukasz wyciągnął telefon i pokazał jej fotografie zdjęć leżących na biurku, które jak twierdził, chciał odzyskać. Ale szybko odłożył urządzenie na bok i spojrzał jej w oczy.

– Nie chodzi tylko o zdjęcia. Przepraszam, że znów to robię, ale nie mogę przestać myśleć o tym, co straciłem. Kasiu, wiem, że cię zawiodłem, ale ty jesteś moją jedyną prawdziwą miłością.

Słowa Łukasza poruszyły w niej coś, ale jednocześnie wywołały gniew.

– Nie możesz tak po prostu wracać i oczekiwać, że zapomnę. Zdradziłeś mnie, roztrzaskałeś moje zaufanie, a teraz myślisz, że wystarczy, że powiesz „przepraszam”?

– Wiem, że to nie wystarczy – odpowiedział z rezygnacją w głosie. – Ale mogę próbować to naprawić, jeśli tylko mi pozwolisz.

Kaśka spuściła wzrok na filiżankę z kawą, a w jej głowie toczyła się burza. Z jednej strony czuła, że Łukasz naprawdę żałuje, ale z drugiej – wciąż pamiętała, jak bardzo ją zranił.

– To jak, możemy jechać do ciebie po te zdjęcia? – zmienił temat Łukasz. A ona kiwnęła głową na „tak”.

*

Katarzyna i Łukasz dotarli do jej mieszkania Boltem w milczeniu, oboje zanurzeni w swoich myślach. Gdy zamknęła za nimi drzwi, atmosfera stała się napięta i pełna emocji. Łukasz, nie mogąc dłużej powstrzymać swoich uczuć, nachylił się i zaczął ją całować. Jego dotyk był pełen tęsknoty, a Kaśka na chwilę uległa emocjom, zamykając oczy i oddając się chwili.

Jednak w jej głowie pojawiła się plątanina myśli. Czy powinna pozwolić, by przeszłość znów zawładnęła jej życiem? Zdrada Łukasza wciąż była bolesnym wspomnieniem, a jego obecne starania nie mogły wymazać tego, co się wydarzyło.

Łukasz, zauważając jej wewnętrzną walkę, zatrzymał się.

– Kasiu, wiem, że nie mogę cofnąć tego, co się stało, ale chcę spróbować wszystko naprawić. Proszę, daj mi szansę – powiedział z wyraźną determinacją.

Odsunęła się delikatnie, próbując zebrać myśli.

– Ja… nie wiem, czy to jest możliwe – odpowiedziała cicho. Jej serce biło szybko, pełne sprzecznych emocji.

Zawahała się tylko na moment, a potem zrezygnowała z tłumienia emocji, które nagle w niej wezbrały. Spojrzała na Łukasza, jego twarz pełną nadziei i tęsknoty, i zrozumiała, że w tej chwili przeszłość, ból i żal nie miały znaczenia. Pociągnęła go za kołnierz, skracając dzielącą ich odległość, i odwzajemniła jego pocałunek.

Ich ruchy stały się bardziej śmiałe, jakby każdy gest miał zrekompensować stracony czas. On przyciągnął ją bliżej, a ona czuła, jak napięcie w jej ciele ustępuje miejsca intensywnym emocjom. Wspomnienia ich wspólnego życia wracały, przesycone mieszaniną nostalgii i namiętności.

Przenieśli się w stronę kanapy, zapominając o całym świecie. Każdy dotyk wydawał się znajomy, a jednocześnie nowy, jakby odkrywali siebie na nowo. Katarzyna pozwoliła, by chwila całkowicie ją pochłonęła, nie zważając na to, co przyniesie jutro. Byli tylko oni — na ten jeden, krótki moment odcięci od rzeczywistości.

To, co nastąpiło, było pełne intensywności i wzajemnego zrozumienia, a także cieniem pytania, czy to początek czegoś nowego, czy tylko krótki powrót do przeszłości.

Czytaj:
„Między biurkiem a sercem” – Prolog
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 1
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 2
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 3
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 4
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 5
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 6
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 7
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 8
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 9
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 10
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 11
„Między biurkiem a sercem” – Rozdział 12