Pamiętnik (nie)odchudzania 2018: Tydzień 7

Powiem Wam, że u mnie walentynki były gorsze od Tłustego Czwartku… Bo co? Bo mąż oczywiście kupił mi słodycze, a samo świętowanie trwało u nas dwa dni.

 

W same walentynki na wczesny obiad poszliśmy do pizzerii. Później basen (ale nie pływałam, tylko pilnowałam dzieci w brodziku i leżałam w jacuzzi).

 

Następnego dnia świętowaliśmy na pokazie gotowania na żywo w restauracji niedaleko domu. Było wino i były skwierczące krewetki 😉

 

A w niedzielę wybrałam się na targi zdrowia i targi Mamaville do Wrocławia, gdzie przy okazji odwiedziłam pizzerię, w której uraczono mnie (poza pizzą) kawałkiem bezowego tortu…

 

To nie był dietetyczny tydzień! Oj nie!

 

KOM

 

***

Zobacz pozostałe Pamiętniki (nie)odchudzania 2018:
* Tydzień 1
* Tydzień 2
* Tydzień 3
* Tydzień 4
* Tydzień 5
* Tydzień 6
* Tydzień 7
* Tydzień 8
* Tydzień 9
* Tydzień 10
* Tydzień 11
* Tydzień 12
* Tydzień 13
* Tydzień 14
* Tydzień 15
* Tydzień 16
* Tydzień 17